wtorek, 17 kwietnia 2012

Przysięgać, czy nie?

Kindredy, przysięgi, wartość słów i dotrzymywania obietnic. To ostatnie w sumie takie oczywiste a jednak niektórzy mają z tym problemy. Tłumaczę kolejny tekst Marka Stinsona, bo mimo iż mentalność obywateli USA jest nieco inna niż nasza to pojawiające się w tamtejszym środowisku asatryjskim kwestie dotyczą (mniej lub bardziej) lub mogą zacząć dotyczyć również nas. Warto więc poczytać o doświadczeniach kolegów :-)


Przysięgać, czy nie?
Tłumaczenie tekstu Marka Stinsona z Jotun’s Bane Kindred, autora strony www.heathengods.com

Podczas tworzenia kindredu trzeba sobie odpowiedzieć na jedno z pytań i dobrze się nad nim zastanowić. Mianowicie, czy ma to być kindred “zaprzysiężony” czy też nie. Można znaleźć przykłady funkcjonujących długo i z powodzeniem obu rodzajów kindredów - tych, w których się przysięga oraz tych, w których nie jest to konieczne. Pojawiają się również długie i gorące debaty internetowe na temat tego, który rodzaj kindredu jest lepszy. Celem tego eseju jest rozważenie kilku kwestii z tym związanych. Jotun’s Bane Kindred (założony przez autora) należy do tych zaprzysiężonych, jednak autor zdaję sobie sprawę z tego, że może to nie być dobre rozwiązanie dla każdego kindredu.

To twój kindred

Przede wszystkim to twój kindred i do ciebie oraz grupy należy decyzja - jak go założyć i zorganizować. Zawsze dobry pomysłem jest przyjrzenie się różnorodnym, istniejącym kindredom, zwrócenie uwagi na to, jak oni podchodzą do sprawy zaprzysiężeń oraz jak się to u nich sprawdza. Jednak ostatecznie to, jak twój kindred podejdzie do tej kwestii zależy od was. Każdy kindred jest inny. Ludzie są różni. Mają różne potrzeby i oczekiwania. A przysięgi mogą dobrze działać w jednej grupie, jednak nie muszą w innej.

Definiowanie kto jest “Innangarth” a kto nie

Zanim będziecie w ogóle mogli przejść do kwestii składania przysiąg, musisz zdefiniować kto jest w kindredzie, a kto nie. Ostatecznie większość kindredów, bez względu na to czy są “zaprzysiężonymi” czy nie, posiada swój sposób na określenie tego, kto jest członkiem, a kto jest poza. Kto jest zapraszany na prywatne wydarzenia, a kto nie. Komu się ufa, a komu nie. Bez wyznaczenia linii pomiędzy Innangarth a Utangarth, nie można nawet właściwie nazwać grupy kindredem.

Owszem, istnieją takie “kindredy”, które tego nie określają. Zazwyczaj jest to jedna osoba lub grupka ludzi znajdująca się w centrum wydarzeń. Ogłaszają spotkania i imprezy, ludzie przychodzą - niektórzy regularnie, część nieregularnie, a jeszcze inni - sporadycznie. O wiele bardziej właściwym byłoby nazwanie tej luźnej grupy jakimś klubem spotkań niż kindredem. Oczywiście jeżeli jakiś człowiek czy grupka ludzi zaprasza na imprezy pogańskie, to dobrze jest się tego trzymać. Takie “kluby spotkań” mogą naprawdę długo przetrwać. Jednak bez żadnych zobowiązań bardzo ciężko jest coś wspólnie osiągnąć. Jak można umacniać wspólną Hamingję, lojalność i powodzenie jeżeli nie istnieje zaangażowanie oraz silne więzy trzymające razem grupę?

W związku z tym, większość kindredów, które już długo funkcjonują, takich, które czegoś dokonały, posiada swój określony poziom zobowiązań. Wymaga to między innymi wyboru, kto ma prawo być w grupie, a kto nie. Dotyczy również całego procesu “przyłączania się”, pod którym rozumie się edukowanie nowych członków i zapoznanie ich ze ścieżką oraz zasadami kindredu. Zazwyczaj przychodzi taki moment (bez względu na to, czy to kindred z przysięganiem, czy nie), gdy danej osobie przyłączającej się do kindredu, zostaje oznajmione, iż jest jednym z rodziny. Może to być prosta deklaracja w postaci złożenia gratulacji nowemu członkowi i przywitanie go w grupie. Czasami kindredy obdarowują nową osobę specjalnie wykonanym młotkiem, albo umieszczają jej/jego imię i zdjęcie na swojej stronie internetowej. Czasami przysięgę składa się również bogom. Deklaracja członkostwa definiuje chwilę, w której wszyscy są w pełni świadomi tego, iż razem stanowią cześć Innangarth.

Ta definicja i cały proces przyłączania do grupy oraz jasne określenie kto jest w kindredzie, a kto nie, buduje więzi. Wzmacnia lojalność i poświęcenie nowoprzybyłego względem reszty rodziny.


Zalety zaprzysiężeń


Przysięgi mają ogromne znaczenie dla pogan i właśnie tak powinno być. Honor, Hamingja i Gefrain zależą w dużej mierze od tego, jak dana osoba wypełni swoją przysięgę. Od tego, czy dotrzyma danego słowa czy nie. Człowiek honoru ma wielką wartość jako przyjaciel. Również małżeństwa bazują na przysięgach. Gdy zawieramy związek, dajemy nasze słowo w obecności bogów, przodków, rodzin i przyjaciół, że będziemy wierni i honorowi względem naszego partnera. Przysięga małżeńska buduje silną podstawę, na której tworzymy nasze zdrowe rodziny. Decydując się na małżeństwo wiemy, że będą lepsze i gorsze czasy oraz że związek wymaga wysiłku i zdecydowania, żeby przetrwać. Ale wiemy też, że jest to ważne i składamy przysięgę aby przypieczętować związek.

Zaprzysiężenie w kindredzie ma podobne cechy. Przed naszymi bogami, przodkami, rodzinami i przyjaciółmi dajemy słowo, że będziemy wierni i honorowi względem pozostałych członków kindredu. Taka przysięga tworzy mocne oparcie na którym powstają zdrowe kindredy i plemiona. Decydując się na taką przysięgę, zdajemy sobie sprawę z tego, że i tu będą lepsze i gorsze dni, a kindred wymaga naszego poświęcenia i konsekwentnych działań, by mógł przetrwać. Ale wiemy, jak jest to ważne, więc składamy przysięgę, aby przypieczętować tę więź.

Przysięgi w kindredzie pozwalają, by lojalność i determinacja, które budują Frith, mogły rozwijać się w nowoczesnym plemieniu. Wspólne szczęście może zostać wzmocnione, a nawet polepszyć jakość życia całego kindredu jak i poszczególnych osób. Takie zobowiązania uświadamiają członkom rodziny, że mogą na siebie nawzajem liczyć w każdej sytuacji. Pozwalają również naszym dzieciom tworzyć więzi z innymi młodymi poganami w obrębie kindredu. Długie przyjaźnie z dzieciństwa mają realną szansę na to, by w przyszłości wspierać i podbudowywać kolejne pokolenie asatryjczyków, dla których teraz tak ciężko pracujemy. Zaprzysiężenie może być szczególnie jasnym sposobem określenia tego, kto jest w kindredzie, a kto nie. Oraz bardzo satysfakcjonującą metodą zaznaczenia chwili, w której nowy członek w pełni zostaje częścią zaufanego Innangarth.


Czy każda przysięga zostaje dotrzymana?


Nie. Przysięgi nie zawsze są dochowywane. Małżonkowie mogą odnieść porażkę i złamać przysięgę małżeńską, a członkowie kindredu mogą ponieść klęskę w dotrzymaniu danego podczas zaprzysiężenia słowa. Ludzie nie są doskonali. Ludzie się zmieniają. Okoliczności mogą się zmienić albo bezpośrednio przyczynić do podważenia wagi złożonej przysięgi. Niektórzy ludzie mogą okazać się nie tak poważni, za jakich ich uważaliśmy, ale za to doskonali w udawaniu tego.

Jeśli chodzi o przysięgi należy pamiętać o jednej, najważniejszej rzeczy. O fakcie, że jedyne obietnice, nad którymi masz kontrolę to Twoje własne przysięgi. Nie sposób kontrolować tego, co inni ludzie myślą i robią. Masz władzę tylko nad swoimi wyborami i czynami. Nie zmusisz nikogo by wypełnił daną przysięgę.

Dlatego ponownie, podobnie jak w przypadku małżeństw, niesamowicie ważnym jest poznanie ludzi, z którymi chce się dzielić kindred. Powinieneś wiedzieć o nich wszystko, co dobre ale też i wszystko to, co złe. Powinieneś się z nimi blisko zaprzyjaźnić zanim wspólnie zdecydujecie o złożeniu przysięgi. Upewnij się, że każda osoba biorąca udział w zaprzysiężeniu bardzo dobrze wie, jak jest to ważne i podchodzi do tego tak samo poważnie jak i Ty.

Jeżeli ktoś nie wywiązuje się zbyt dobrze ze swoich życiowych zobowiązań, dlaczego miałbyś się spodziewać, że taka osoba potraktuje inaczej przysięgę? Jeśli ktoś jest nieodpowiedzialny albo niewierny w innych związkach w swoim życiu, to dlaczego miałbyś oczekiwać, że w stosunku do Ciebie będzie inaczej? Zanim zaangażujesz się w zaprzysiężenie, bądź czujny i rozważny w swoich wyborach.


Przysięgać czy nie?


Podczas tworzenia nowego kindredu, decyzja o tym, jaka będzie jego struktura, jest czymś co powinno zostać przedyskutowane w grupie i do czego należy metodycznie podejść. Trzeba się zdecydować jakiego poziomu zobowiązań oczekujecie od siebie nawzajem. Należy pracować nad tym, co macie nadzieję osiągnąć jako kindred. W końcu to i tak decyzja każdej grupy z osobna, czy chcą budować coś wspólnie w oparciu o złożoną przysięgę, czy raczej zdecydują się na inne podejście do sprawy.

Jedno jest pewne - z właściwymi ludźmi, w sprzyjających okolicznościach, ze zbieżnymi celami i podobnymi oczekiwaniami - nie ma mocniejszej podstawy, na której można coś zbudować, niż zaprzysiężenie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz